sobota, 26 marca 2016

Happy Easter 2016 !


Moje pierwsze jajka decoupage.
 Fajny jest ten decoupage, zrobiłam tylko dwa jajka, 
szkoda,że na więcej nie miałam czasu, ale lepsze dwa niż nic, 
a trzecie miedziane pokryte patyną. 









Życzę Wam Kochani 
Ciepłych, pełnych radosnej nadziei świąt Zmartwychwstania Pańskiego, 
a także pięknych spotkań z budzącą się przyrodą. 

Wesołego Alleluja!

Cat-arzyna 

wtorek, 22 marca 2016

Spring butterflies, dolls and rabbits

Pierwszy motylek

Pierwszy motylek wzleciał nad łąkę,
W locie radośnie witał się ze słonkiem,
W górze zabłądził w chmurkę i w mgiełkę,
Sfrunął trzepocząc białym skrzydełkiem.
A gdy już dosyć miał tej gonitwy,
Pytał się kwiatków, kiedy rozkwitły?
Pytał się dzieci, kiedy podrosły?
Tak mu upłynął pierwszy dzień wiosny.

Władysław Broniewski   


Witam Moi mili ! 
No i mamy już upragnioną wiosnę ! Mam nadzieję, że i Wy wiosnę rozpoczęliście radośnie:)

Powinnam przyjść tutaj z jajkami a ja przychodzę z lalkami,
ale laleczki zrobiłam w motylkowych i wiosennych klimatach, więc pasują do okoliczności :)

Przedstawiam Wam Alicję




 Alicja ma dobre serce, otacza opieką każdą żywą istotę, 
to wrażliwa dziewczynka która uwielbia wędrówki w fascynujący
 i tajemniczy świat  przyrody, a zakochana jest w przepięknych motylach, zresztą z wzajemnością widać to po tym jak ją obsiadły.


Alicja wie prawie wszystko o motylach, na przykład,
że motyl, na odnóżach posiada receptory smakowe, tupiąc w liść, 
potrafi stwierdzić czy jest on jadalny i smaczny.










... Ludzie mówią,
że to tylko zwykły owad,
a to przecież
do krainy czarów bilet,
wstęp do bajki
i przygoda kolorowa,
więc pomyślcie o motylach choć przez chwilę...


Kolejna lalka to Marysia 



i jej gąska Lusia. 



Marysia bardzo cieszy się z nadejścia wiosny, bo wreszcie może z Lusią wyjść na łąkę,
a tam wśród polnych kwiatów Gęsiareczka opowiada swojej kochanej gąsce bajki ... 





Czy to bajka, czy nie bajka,
Myślcie sobie, jak tam chcecie.
A ja przecież wam powiadam:
Krasnoludki są na świecie...




Dziś to już koniec i bomba kto nie czytał ten trąba :) 
hahaha
(uwielbiałam jak mój dziadziuś kończył tak bajki )

Ale, ale, jeszcze mam kilka fotek, królików, żeby nie było, że tylko lalki i bajki mi w głowie, 
a o świętach zapomniałam. 
Zakochałam się w filcowaniu na sucho i koniecznie muszę Wam pokazać
 moje pierwsze kroki w tej dziedzinie. 

Królik poniżej to pierwszy filcowany zwierzak który powstał w moich rękach.


Potem, jak to króliki szybko się rozmnożyły, bo filcowanie wciągnęło mnie na dobre 
i z pod igły wyszedł kolejny, tym razem szaraczek.



W krótkim czasie, pojawił się jeszcze jeden, ale ten to już jest chyba jakiś zaczarowany, 
prawie jak królik z Krainy Czarów, 
nawet poprosił mnie o kamizelkę i zegarek, będę musiała spełnić te jego życzenie i to chyba jeszcze przed świętami. 






Teraz to już naprawdę pa!
Do miłego :)

Uściski 
 Zaczarowana Cat-arzyna