piątek, 12 czerwca 2015

I love mint green !


Witam Kochani ! 

Wiem, wiem, wpisy miały być częściej, ale musicie przyznać, że są całkiem regularnie, 
12 każdego miesiąca, hahaha:)
 No cóż .. co zrobić, na razie jest, jak jest. 

Dziś, chciałam pochwalić się kredensem jaki ostatnio zmalowałam. 
Pisałam już w poprzednim poście, że tej wiosny kolor zielony jest moim ulubionym, 
tak też pastelowo-miętową farbą pomalowałam ten całkiem pokaźny mebelek. 
W odnawianiu mebla, mój mężuś też miał swój udział, aby zamontować siatkę w drzwiczkach, potrzebne mi były jego złote rączki. 





Kredens ma ponumerowane drzwiczki,
 zawsze to łatwiej i szybciej wytłumaczyć domownikom gdzie, co leży. 
Zamiast mówić, na przykład, w drugiej po lewej, wystarczy podać odpowiedni numer :) 










Nowe serwetki stołowe z pastelowo-miętowej bawełny, 
na których wyhaftowałam białą nicią pszczółki. 
Podoba mi się, że wygląda to tak delikatnie.




Kredens " Przed" i "Po"




Z serdecznymi pozdrowieniami,

Cat-arzyna