czwartek, 27 listopada 2014

This & That


Uprzedzam, dziś moi Mili, zasypię Was zdjęciami. 
Jak tak będę drobić, to do świąt się nie wyrobię.

Zaczynamy!
Kredens to chyba najpraktyczniejszy mebel w domu. 
Teraz gdy potrzebujemy dużo miejsca na przechowywanie rożnych świątecznych rarytasów,
 kredens jest po prostu idealnym do tego meblem.






No to by było na tyle jeżeli chodzi o meble. 

A teraz jeszcze kilka zdjęć z mojej ostatnio, ulubionej papierkowej roboty. 
Będzie bardziej w stylu vintage. Lecimy dalej.

Eksplodujące pudełko z lampionem .






Kolejne lampiony, 
wykonane podobnie jak te, które pokazywałam w poprzednim wpisie. 










Oczywiście kartki świąteczne też się robią .











Uff ! Jesteście jeszcze tam ?! Nie przesadziłam, nie zanudziłam ? 
Jeżeli nie, no to może napiszecie które pudełka i lampimy Wam bardziej przypadły do gustu,
te z poprzedniego posta, takie bardziej w bieli, delikatne, kobiece ,w stylu shabby chic, 
czy te dzisiejsze, w stylu vintage ? 
Mojemu synkowi oczywiście bardziej podobają się te vintage, z brązowego brystolu,
 mówi, że te są bardziej świąteczne ... 
ale to chłopak, to wiadomo, że słodkie aniołki mniej mu pasują do świąt.

Czekam na Wasze opinie i do miłego :) 

Uściski 
Cat-arzyna




poniedziałek, 24 listopada 2014

Let it snow !


Zasypało mnie!
 Nie, nie śniegiem , zasypało mnie papierami . 
Powstają nowe eksplodujące pudełka , lampiony , zawieszki na choinkę i inne rzeczy z papieru,
więc na razie będzie papierniczo. 
A to efekty mojej pracy.


Wymyśliłam sobie takie papierowe lampiony na tea lighty, tea lighty na baterie, 
chociaż można włożyć i normalne świeczki, 
ale dla bezpieczeństwa, dodatkowo w jakimś małym słoiczku, lub inny szklanym naczyniu. 


 Kolejne eksplodujące pudełko. 


Tym razem w środku zamiast choinki jest, małe pudełko-lampionik.
Oczywiście świeczka na baterie. 
Przed wręczeniem takiego prezentu, warto wcześniej taką świeczkę zapalić, 
dla zwiększenia efektu niespodzianki podczas otwierania pudełka.  












No to do kolejnego miłego razu . 

Hopa ! Biegnę do pracy... 
(och , jak ja to przedświąteczną robotę lubię, oj lubię :)

Pa !
Cat-arzyna 



wtorek, 18 listopada 2014

First Christmas Craft Ideas.


Witam Kochani ! 
Troszeczkę mnie nie było w tym wirtualnym świecie, 
ale już uporałam się z przeróżnymi sprawami i obowiązkami więc teraz mogę sobie blogować.

Czas zacząć radosne przedświąteczne craftowanie:) 
Dziś na rozgrzewkę las choinek wykonanych z filtrów do kawy. 




Robi się je bardzo prosto, szybko i przyjemnie, przyjemnie pod warunkiem,
 że podczas pracy nie poparzymy sobie łapek klejem na gorącą. Ał! Ałła !Ałć ! 


Potrzebujemy wspomniany klej na gorąco, karton, nożyczki i filtry do kawy.
Z kartonu formujemy stożek na który od dołu naklejamy kolejne warstwy falbanek z filtrów. 
 To cała filozofia, a efekt końcowy znakomity.


Powstał też nowy wianek, z serwetek i filtrów do kawy. 
 Środek wianka zdobi różyczka wycięta z papieru nutowego.


A to moje pierwsze w życiu "eksplodujące pudełka "


Uważam że to doskonały prezent gdy nie mamy pomysłu co kupić,
 lub gdy nie wiemy co by naprawdę ucieszyło obdarowaną osobę. 
Wystarczy kupić "gift card "lub po prostu do pudełka włożyć pieniądze.






Takich pudełek powstanie na pewno jeszcze trochę.






Dziś to wszystko,
 ale do niedługo moi mili, bo będę się chwalić tym co stworzę na bieżącą.
Złapałam już przedświątecznego, craftowego, bakcyla , więc się dzieje.

Tymczasem idę sprawdzić co tam u Was.

Buziaki :)))

Cat-arzyna




poniedziałek, 3 listopada 2014

Hello November !



Witam Kochani 
w ten deszczowy, listopadowy, poniedziałkowy wieczór . 
No i zaczęło się, szaro, buro i ponuro :(


Jak sobie radzić z tymi wiecznymi ciemnościami ? 
Hmm, chyba, najlepiej pogodzić się z jesiennymi szarugami, 
a w domku stworzyć przytulną atmosferę. 


 Ja zapalam, świeczki , lampki , lampeczki i wtulam się w podusie. 


 Ostatnio szyję poduszki na okrągło :) 







Okrągłe poduszki podbiły moje serce i jest mi ich wciąż mało i mało,
są już prawie w każdym pokoju. 


Zaszły też małe zmiany w pokoju " kanapowym",
a to za sprawą tych cudownych luster, które ostatnio kupiłam. 
Od dłuższego czasu marzyły mi się takie francuskie lustra.
W oryginalnej wersji ramy luster były żółte, a dokładnie w kolorze musztardy, 
no i jedno lustro było zbite, więc cena za nie była, naprawdę wyjątkowo niska, 
po prostu okazja nie do przegapienia.
Mój kochany M obsadził nowe lustro, ja pomalowałam ramy na szaro, 
a zdobienia pociągnęłam farbą w kolorze starego złota 
i teraz są dokładnie takie jakie mi się marzyły. 


Kupiłam dwie stare lampy, które to metodą "suchego pędzla" też nabrały szarego koloru.
Lampki dostały nowe abażury z Ikea, 
teraz dumnie przeglądają się w lustrach i pięknie rozświetlają pokój.


W domku zrobiło się naprawdę jasno i przytulnie, 
a za oknem .... 
cóż , niech tam sobie pada :) 



Z ciepłymi, jesiennymi pozdrowieniami 
Cat-arzyna