środa, 29 stycznia 2014

Małe dziewczynki



Małe dziewczynki są urocze ale i charakterne .



Ewelina szybko się złości , tupie gdy czegoś nie może dostać , 
po prostu wie czego chce,
ale  jest bardzo wrażliwa i konsekwentnie dąży do celu . 

A te klocki też w końcu ułoży :)  










Mała rozmarzona Królewna Zosia , 
o czym tak marzy ?


 To oczywiste że o Księciu ... 

ale czy musi to być żaba ! 
Keep calm and ... 














To już koniec bajki ? 
Nie , nie ... ciąg dalszy nastąpi :) 

Z pozdrowieniami 
Cat-arzyna



piątek, 24 stycznia 2014

Tapicerka jak nowa


„Szewc bez butów chodzi " 
Wszyscy znamy to powiedzenie  doskonale i często tak bywa . 
A ja nie będę jak ten szewc , o nie ! 
Motyw rombów bardzo mi się podoba i  malowałam już meble w romby ale były one na sprzedaż . 
Postanowiłam zrobić coś „ rombniętego” dla siebie .
Krzesło któremu jakiś czas temu dałam nowa tapicerkę (tu )
wyglądało już na dość sfatygowane ( za sprawą mojego synka ) 
 i nie uśmiechało mi się tapicerować ponownie . Wyjątkowo nie lubię tego zajęcia .
Słyszałam że farbami Annie Sloan można malować tkaniny 
ale nigdy wcześniej tego nie próbowałam. 
Teraz wiem że ta farba jest genialna i że można nią malować dosłownie każdą powierzchnie.
 Farba trzyma się doskonale na tapicerce i wygląda świetnie . 
Zobaczcie sami .




A najlepsze w tym wszystkim jest to że jak taka tapicerka się pobrudzi ,
łatwo będzie można ja odświeżyć , wystarczy pędzel i farba Annie Sloan :) 


 O pszczołach i o moich nimi fascynacjach już kiedyś było . Tym razem wyhaftowałam aplikację z pszczołą w koronie . Ozdobiłam nimi moje lampki w sypialni. Aplikację przykleiłam klejem tymczasowym do abażurów , jak się znudzą będzie można łatwo je zastąpić czymś innym . 




Pokazywałam też wcześniej parawan  w Toile de Jouy (tu
Ostatnio udało mi się kupić pościel w ten wzór  . 
Teraz parawan i podściel komponują się wspaniale w sypialni . 







Wyhaftowałam też kilka aplikacji z aniołkami  ściegiem krzyżykowym , 
Aniołek wyhaftowany czerwoną nitką ozdobił lampkę w przedpokoju . 







Na koniec chciałam Wam bardzo , z całego serca, podziękować 
za te wszystkie komplementy i miłe słowa pod ostatnim postem . 
Wiem , wiem ,
sama prosiłam abyście patrzyli na te moje rzeźbiarskie poczynania łaskawym okiem , 
ale na aż taką waszą hojność cudownych komentarzy to ja nie liczyłam . 
Jesteście wspaniali ! Jeszcze raz wielkie dzięki za doping !

Buziaki :) 
Cat-arzyna



poniedziałek, 20 stycznia 2014

All in one

Witam , 
Troszkę mnie tu nie było , chyba straciłam poczucie czasu bo zatraciłam się w zabawie . 
Tak bawię się lalkami albo raczej nadal doskonale swoje umiejętności w lalkarstwie . 
Wciągnęło mnie to i to bardzo , to już z całą pewnością nie zauroczenie , 
tylko bardziej trwale uczucie . 
Lalkarstwo jest niesamowicie fascynujące , jest to połączenie sztuki i rzemiosła . 
Tworząc lalkę trzeba być po części, rzeźbiarzem , malarzem , stylistą, projektantem , znać się na szyciu, na fryzjerstwie , być szewcem , no i jeszcze ... sama nie wiem kim 
... a ! do tego trzeba chyba być trochę dzieckiem :) 
W wolnych chwilach , uczę się tego wszystkiego i staram się robić małe postępy . 




Ta lalka o imieniu Olga, jest podobnie uszyta jak lalki pokazywane wcześniej ( tu ) 
Twarz ma pomalowaną na tkaninie . 

Jednak po głowie chodziły mi lalki wyrzeźbione w modelinie . 
Kupiłam wiec Fimo i zabrałam się do modelowania twarzy . 
To moje pierwsze kroki , więc proszę patrzeć na te moje poczynania łaskawym okiem , 
bo nie było to wcale takie łatwe jak mi się wydawało . 
Rzeźba wiadomo rożni się od malarstwa swoją trójwymiarowością 
i  z każdej strony musi wyglądać dobrze . 


A tak wygląda panienka Polly po wizycie u krawca , szewca , fryzjera itd . 
Lalka dostała imię Polly , 
bo jest to moja pierwsza lalka która ma głowę z masy polimerowej :)  











Teraz idę pobuszować po blogach aby nadrobić zaległości 
i zobaczyć co tam u Was :) 

No to do miłego !

Cat-arzyna





wtorek, 7 stycznia 2014

Dobry dzień .


„Jaki dziś dzień - zapytał Puchatek, dziś - odpowiedział Prosiaczek,
 na to Puchatek - to mój ulubiony dzień”
Bardzo lubię ten cytat :)
Chciałabym móc zawsze tak myśleć jak Kubuś Puchatek że każdy dzień to dobry dzień.
  
A dziś to był mój dobry dzień ,prawie ulubiony , hahaha
 udało mi się zmobilizować i coś w końcu zmalować .
Aby powoli wpaść w rytm pracy po świętach , zdecydowałam że zabiorę się za coś niedużego.
  Padło na nie za mało i nie za dużo komodę , 
która z garażu do mnie wołała , 
„moja kolej , moja kolej „:)

 Komoda jest teraz biała a szuflady są w kolorze „ Duck Egg Blue
 Blat zdecydowałam pomalować w romby , które są w tym samym kolorze co szuflady . 





















Jestem zadowolona z efektu mojej dzisiejszej pracy , 
co zresztą widać po ilości zdjęć , hahaha:) 

Ściskam was mocno i zmykam do kuchni 
rodzina zaraz do domu wróci 
i „zjeść małe co nieco „ ( jak to mawiał Kubuś Puchatek ) chłopaki by chcieli , 
a w garach pusto :(

Pa !
Cat-arzyna 


niedziela, 5 stycznia 2014

Bee Good :)


Witam !
Dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne i noworoczne .
Taka pozytywna energia może zdziałać cuda , to jak miód na serce :)
Chociaż jak na razie to trwam w jakimś leniwym letargu . 
Wszystko przez te święta w środku tygodnia ,
potem dwa dni i znowu sobota i niedziela ,
 dwa dni i Nowy Rok i znowu dwa dni i weekend ...
nie mogę się rozruszać :(
Myślę że wszystko wróci do normy dopiero od poniedziałku , 
gdy tydzień nie będzie zakłócany żadnym świętowaniem.



Dziś sekretarzyk który pomalowałam jeszcze przed świętami . 
Biały z odrobiną zieleni i ozdobiony moim ulubionym motywem , pszczoły w koronie . 

Pszczoły to starożytny symbol Francji, często obecne były w heraldyce napoleońskiej . 
Cesarz Francji wybrał tego owada jako symbol pracowitości , nieśmiertelności i zmartwychwstania .

My Słowianie także docenialiśmy pszczoły . Również w polskich herbach występowała pszczoła 
czy też  grupa pszczół przedstawiana wraz z ulem .
Mamy też raczej pozytywne przysłowia o tych pożytecznych owadach jak na przykład :
Pracowity jak pszczółka.
 Kto ma owce i pszczoły, ten gospodarz wesoły.
Pracowita pszczoła nie ma czasu na smutek ,itp.





Nasi przodkowie dobrze wiedzieli jak istotną rolę w naszym życiu odgrywają pszczoły , 
które niestety od kilku lat są zagrożone wyginięciem ,
 a  nasza przyszłość bez tych pracowitych owadów nie byłaby zbyt ciekawa. 
Albert Einstein twierdził że:
"Gdy pszczoła zniknie z powierzchni Ziemi, człowiekowi pozostaną już tylko cztery lata życia. Skoro nie będzie pszczół, nie będzie też zapylania. Zabraknie więc roślin, potem zwierząt, wreszcie przyjdzie kolej na człowieka...
... hmm , róbmy wszystko aby do tego nie doszło, dbajmy o środowisko .
  „Zawsze narzekamy, że życie jest takie krótkie, a zachowujemy się, jakby nie miało końca.”(Seneka)

No ale przecież nie miało być o pszczołach i o moich nimi fascynacjach , tylko o sekretarzyku .
Oto i on . 




Prosta lniana poduszka z wyhaftowanym czerwoną nitką monogramem ,
 nadaje tej mojej stylizacji jeszcze bardziej francuskiego charakteru 
... tak myślę .


A co u Was , kroczycie już raźnym krokiem w nowym roku , 
czy też macie problemy z rozruszaniem się jak ja ?

Trzeba się brać w garść i skończyć z tym słodkim lenistwem ,
 bo dni zaczynają uciekać,  to już 5 styczeń! 

Miłej niedzieli i
udanego twórczego tygodnia Wam życzę :)
Pa !
Cat-arzyna



środa, 1 stycznia 2014

2014


Witam w Nowym Roku ! ...
Przepraszam zacznę jeszcze raz , trochę ciszej bez wykrzyknika
bo przecież po sylwestrze główka może pobolewać :) 
więc cichutko witam w 2014 .

 W nowym roku życzę Wam Kochani:
 12 miesięcy zdrowia, 53 tygodni szczęścia, 8760 godzin wytrwałości, 525600 minut pogody ducha, 31536000 sekund miłości.

















Szczęśliwego 
Nowego Roku !

Cat-arzyna