wtorek, 30 października 2012

Kratka i konie


W  Wielkiej Brytanii odbywają się słynne wyścigi konne znane jako Royal Ascot Rescecourse . 
Trwają one 5 dni .
Na czas wyścigów królowa przenosi swoją rezydencję do zamku Windsor , żeby być jak najbliżej . 
Każdego dnia w czasie wyścigów królowa nosi inny kolor stroju 
najważniejszy zachowuje na trzeci dzień , który nazywany jest Ladies Day . 
Panie obowiązkowo noszą kapelusze , są to czasami bardzo oryginalne ,wymyślne kompozycje .
Niestety nie mieliśmy jeszcze okazji być w Ascot  ale byliśmy na wyścigach konnych w Plumpton .
Na to okazję uszyłam sobie strój , który dziś chcę wam zaprezentować .


Brązowe kratki bardzo lubię , zwłaszcza jesienią .







Strój ten , to dzieło moje i mojej kochanej Mamy , 
która wykończyła brzegi spódnicy i gorsetu  szydełkiem .
Oczywiście ten okazały , piękny motylek na cylindrze
 też zrobiły zdolne rączki Mamy .





Jak widać falbanki mnie nie opuszczają.
Halka ma ich kilka warstw .


Chciałam jeszcze bardzo podziękować za komentarze pod ostatnim wpisem . 
Okazało się że te prawdy wszyscy znamy tylko czasami o nich zapominamy 
i dlatego warto od czasu do czasu  je sobie przypominać :)

Pozdrawiam ciepło 

Cat-arzyna



czwartek, 25 października 2012

Radość


Nie ma co psioczyć na jesień , bo niby dlaczego ?
Przecież też może zachwycać . 
Trzeba tylko chcieć , a powodów do tego daleko nie trzeba będzie szukać . 
Pewnie i odwrotnie żeby sobie ponarzekać każdy z nas znajdzie ich mnóstwo .
Tylko po co ?! 
Życie jest zbyt piękne i zbyt krótkie , więc cieszmy się każdą chwilą
 i nie żyjmy byle jak , ciągle ze skwaszoną miną . 

Poszukajmy powodów do radości :)

Oto mój przepis na to by było lepiej . 
Zacznijmy od początku , czyli od poranka 

Po pierwsze :
 Bardzo ważne jest aby po przebudzeniu myśleć pozytywnie , 
a nie od razu narzekać na obowiązki , pogodę itp. 

Mój Dziadziuś nie miał z tym żadnych problemów , ależ on potrafił pięknie zaczynać dzień. Zawsze gdy u nich nocowałam , Dziadzia budził mnie rano śpiewającym głosem , że wstał piękny nowy dzień i pora wstać , bo ptaszki już dawno ćwierkają  ... to takie jedno z miłych wspomnień  z dzieciństwa . Często rankiem do nich wracam i staram się go naśladować :)





Po drugie :
 Znajdź zawsze trochę czasu w ciągu dnia na swoje przyjemności jak na przykład: 
niespiesznie wypita filiżanka aromatycznej kawy , słuchanie ulubionej muzyki , dobrą lekturę,  haftowanie , fotografowanie , spacer ,  co kto lubi .

 Ja razem z mężem o poranku wypijam kawę , delektując się nią w łóżku .
 Obowiązkowo kawka w kubku , filiżanka rano to stanowczo za mało .




Udało mi się znaleźć czas na zrobienie wianka . 





                                     Sfotografowałam roślinkę która mnie zachwyciła




Popołudnie miło spędziłam z synkiem 


 Stoliczek , który przerobiłam na tablicę , 
jak widać ma wszelakie zastosowanie .




   I po trzecie:
W dążeniu do dobrego samopoczucia istotna jest też dieta . Zadbaj o to by w Twojej diecie nie zabrakło produktów które podwyższają poziom serotoniny , która jest hormonem szczęścia . Na przykład dzięki serotoninie nie mamy ochoty na słodycze 
 ( a zgrabna sylwetka to też powód do radości , prawda?!), 
ma też działanie antydepresyjne . 
Jedzmy orzechy , suszone daktyle i czujmy się szczęśliwi jak nigdy !




 Wieczorem wszyscy zajadaliśmy orzechy oglądając film . 





Kończąc to moją ode do radości , powiem jeszcze , że 
 życie to nie bajka , ale z uśmiechem łatwiej przez nie iść

Jak ktoś powiedział :  

"Jedna radość przepędza wiele trosk " 




Życzę wielu powodów
do radości :)

Cat-arzyna 


poniedziałek, 22 października 2012

Umilacze

Dziękuję za Wasze wszystkie komentarze pod ostatnim postem .
 Gwiazdy okazały się tylko gwiazdami , i dobrze bo już zaczynałam się ich obawiać .
 (Zawsze lepiej dmuchać na zimne )

dziś troszkę o pogodzie ducha  i tej za oknem również .
Niestety w Anglii jesień w tym roku jest bardziej deszczowa niż słoneczna ,
 Na takie długie deszczowe jesienne wieczory niezbędne są umilacze.
Większość z nas o tej porze roku poprawia sobie nastrój i klimat w domu 
za pomocą magicznego światła świec .

Podpatrzyłam na blogu  I love this...  jak w prosty sposób można zrobić czarującą latarenkę .
Pomyślałam "nic prostszego ! " i od razu podobną zrobiłam.
 Słoik , papier nutowy ( w oryginale była kartka z książki , też fajnie ) sznurek i  świeczki , 
pewnie każdy w domu ma , prawda ?

Umilacze numer 1

Słoiczki po transformacji  :)





Umilacze numer 2

Samopoczucie może poprawić coś słodkiego 
( oby nie za dużo bo zamiast poprawy nastroju będziemy się udręczać pochłoniętymi kaloriami :)

Kruche ciasto wiadomo łatwizna więc raz dwa upiekłam ciasteczka .
Żeby bardziej pasowały do jesiennych klimatów mają kształt sówek .
(Też zgapiłam gdzieś z internetu )
Fajne ?!



Umilacze numer 3

 Oczywiście zakupy ! Zawsze nowe nabytki cieszą .
Ja przytargałam do domu kolejny piękny kaganek i wspaniałą tace .








No to wystarczy tego umilania bo mój nastrój już jest całkiem pogodny
 w przeciwieństwie do aury za oknem .

A wy jakie macie propozycje na lepszy humor ?


   Pozdrawiam :) 
Cat-arzyna





czwartek, 18 października 2012

Pentagram


    Podobno jest to najbardziej rozpowszechniony symbol w historii ludzkości. 
Najstarsze pentagramy, odnaleziono w 3500 r. przed naszą erą !

Gwiazdę pięcioramienną uważano za symbol doskonałości , prawdy i mistycyzmu .

Gwiazda ta może symbolizować dobro i zło .
"Dobrym" jest pentagram skierowany wierzchołkiem ku górze, 
a "złym" – ku dołowi. 

 Średniowieczni rycerze dostrzegali w gwieździe symbol pięciu cnót rycerskich:
wielkoduszności, odwagi, czystości, męstwa oraz pobożności.     

 Symbol ten również często kojarzy się z Gwiazdą Betlejemską bądź Gwiazdą Trzech Króli.  

Ja ostatnio częstą widzę motyw pięcioramiennej gwiazdy 
na poduszkach , ubraniach , kubkach i innych ozdobach .
Pomyślałam że szablon który ostatnio wycięłam do ozdobienia komody ( klik ) 
także doskonale będzie się nadawał do ozdobienia lnianych poduszek .
Tak też zrobiłam.


 Ha,ha,ha, a na moich poduszkach nie są ani "złe" ani "dobre"
może po prostu są tylko gwiazdami :)









Cudownego , słonecznego i dłuuugiego weekendu 
Wam życzę:)



poniedziałek, 15 października 2012

Było miło

Witam ,  mam nadzieję że weekend spędziliście miło .

My po obiadku wybraliśmy się na łono natury , troszkę poleniuchować , 
bo grzech byłoby siedzieć w domu w tak piękną pogodę .

Zapakowaliśmy do koszyka deserek , czyli czerwone winko , serek pleśniowy , winogrona 
i deseczki z numerkami które ostatnio zrobiłam .
Pomysł był taki żeby używać je zamiast talerzyków podczas grillowania .
 Numerki są po to żeby nikt nie zamienił swojego talerzyka-deseczki  podczas biesiadowania .

Póki co swoją premierę miały teraz 
ale jak pogoda dopisze to trzeba będzie je przetestować na grillu.












Nasz synek oczywiście bardziej aktywnie  spędzał czas niż my .
Nawet zdążył się zaprzyjaźnić i swoich znajomych zaprosić na małe co nieco .



Ach , było naprawdę całkiem fajnie .

  Oby taka słoneczna , ciepła jesień trwała jak najdłużej ,
czego sobie i Wam życzę .

Pa :)




piątek, 12 października 2012

&


 Dziękuję za wasze miłe komentarze
 i witam serdecznie nowych obserwatorów mojego bloga :)

Wzięło mnie ostatnio na cyferki i literki .
Jest w nich coś intrygującego , 
nawet gdy nie tworzą słów to zwracają na siebie uwagę .
Nadają wnętrzom indywidualnego charakteru .






Już dawno zaczęłam przygodę z typografią . 
Napisy umieszczałam na poduszkach , meblach , tabliczkach itp.
  tym razem kupiłam gotową literkę  z tektury 
którą pomalowałam tak aby nabrała bardziej stylu vintage .

pomalowałam komodę na biało .
Żeby wyglądała bardziej oryginalnie dodałam czarne literki i cyferki  
 Cały mebel dosyć mocno spatynowałam , zwłaszcza jego blat .









Myślę że to nie koniec mojej przygody z typografią . 
Niech tak będzie ,

NIECH TRWA !

Bo to dobra zabawa :)




MIŁEGO WEEKENDU !


czwartek, 4 października 2012

A może na czarno ?!


Gdy pomalowałam ramki na czarno ( tu ) 
nabrałam ochoty żeby na ten kolor również pomalować jakiś mebel ,
gdy tylko odpowiedni wpadnie w moje ręce .

Znalazłam idealny , taki jaki sobie wyobrażałam .
 Po pomalowaniu na czarno stworzył klimat dokładnie o jaki mi chodziło .

 Większość z was to zwolenniczki bieli we wnętrzach 
i pewnie nie zachwyci was mój czarnuszek ,
ale jak dla mnie fajny jest czasami jakiś kontrast do bieli , 
choćby w postaci jednego mebla .

Oto moja propozycja :)












Z pozdrowieniami 
Cat-arzyna