poniedziałek, 22 października 2012

Umilacze

Dziękuję za Wasze wszystkie komentarze pod ostatnim postem .
 Gwiazdy okazały się tylko gwiazdami , i dobrze bo już zaczynałam się ich obawiać .
 (Zawsze lepiej dmuchać na zimne )

dziś troszkę o pogodzie ducha  i tej za oknem również .
Niestety w Anglii jesień w tym roku jest bardziej deszczowa niż słoneczna ,
 Na takie długie deszczowe jesienne wieczory niezbędne są umilacze.
Większość z nas o tej porze roku poprawia sobie nastrój i klimat w domu 
za pomocą magicznego światła świec .

Podpatrzyłam na blogu  I love this...  jak w prosty sposób można zrobić czarującą latarenkę .
Pomyślałam "nic prostszego ! " i od razu podobną zrobiłam.
 Słoik , papier nutowy ( w oryginale była kartka z książki , też fajnie ) sznurek i  świeczki , 
pewnie każdy w domu ma , prawda ?

Umilacze numer 1

Słoiczki po transformacji  :)





Umilacze numer 2

Samopoczucie może poprawić coś słodkiego 
( oby nie za dużo bo zamiast poprawy nastroju będziemy się udręczać pochłoniętymi kaloriami :)

Kruche ciasto wiadomo łatwizna więc raz dwa upiekłam ciasteczka .
Żeby bardziej pasowały do jesiennych klimatów mają kształt sówek .
(Też zgapiłam gdzieś z internetu )
Fajne ?!



Umilacze numer 3

 Oczywiście zakupy ! Zawsze nowe nabytki cieszą .
Ja przytargałam do domu kolejny piękny kaganek i wspaniałą tace .








No to wystarczy tego umilania bo mój nastrój już jest całkiem pogodny
 w przeciwieństwie do aury za oknem .

A wy jakie macie propozycje na lepszy humor ?


   Pozdrawiam :) 
Cat-arzyna





79 komentarzy:

  1. Uwielbiam wszystkie zaproponowane umilacze:)
    Ja dzisiaj umilam sobie dzień rogalikami z marcepanem - mniam!

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie swieca o zapachu maplewood.... I kawa goraca...(ranek jest u nas jeszcze) i przegladam przepisy na cos slodkiego... i mam nadzieje, ze uratuje ten dzien, bo sie zaczal nieciekawie:)
    Pieknie u Ciebie. Jak zawsze.
    Ciasteczka rewelacyjnie smakowite:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się " nie chwal dnia przed zachodem " , pewnie i w odwrotna stronę tez to działa :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. A my właśnie czekamy na tiramisu, w tej chwili jeszcze chłodzi się w lodówce ;)
    Świece są zawsze mile widziane :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie najlepszym umilaczem niezależnie od chwili, miejsca i nastroju jest uśmiech drugiego człowieka. :) Twoje ciasteczkowe sowy i umiłowanie do kaganków bardzo mi się podobają. :) Swoją drogą jesteś niesamowita w wyszukiwaniu takich smaczków. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie że do kompletu uśmiech drugiego człowieka konieczny :)
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  5. Wspaniale lampioniki ze sloikow, odgapie je i ja, tak proste do wykonania, ale ja niestety na to nie wpadlam;-)
    Za ciasteczka podziekuje, cos ostatnio za duzo jem slodyczy, wiec popatrze sobie tylko na nie..
    Zakupy siwetne, widze, ze cuda mozna dostac w tej UK.
    sciskam cieplo ( u mnie 22st°C)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje sówki rozbroiły mnie:) - to bardzo dobry pomysł na umilenie popołudnia, zwłaszcza, że za oknem mgła jak mleko. A pomysł na lampioniki jest świetny, właśnie zaopatrzyłam się w świeczki i muszę w coś je wstawić, a słoików mam pod dostatkiem:))
    pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Od tego umilania zrobiłam się głodna... :) Wszystkie Twoje umilacze są super :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne te Twoje umilacze:) ze słoiczków również lubię robić lampioniki:) a kruche ciasteczka robię zawsze na święta, ale teraz narobiłaś mi smaka i chyba zrobię wcześniej:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje umilacze są prześwietne, czy pozwolisz, że kiedyś odgapię te sówki i lampioniki?

    Moimi umilaczami są: ciepła herbatka z pigwą w ładnym kubku (może być z ocieplaczem), wieczór spędzony pod kocykiem z książką, gazetą, bądź dobry film, oczywiście też nastrojowe światło świec i moje kiciusie :) Niestety nieczęsto mam ostatnio okazję...Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak , kiciuś na kolanach w jesienny wieczór niezbędny :)
      Odgapiaj , ja też odgapiłam :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Ja ostatnio mam takiego dola, że nawet nie chce mi się na te zakupy wybrać...Nawet myśleć o tym co trzeba kupić mi się nie chce. Zazdroszczę ci tego pozytywnego nastawienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doły trzeba omijać a nie do nich wpadać . Wychodź stamtąd szybko !
      Z pogodą ducha jest podobnie jak z ta za oknem , jest zmienna .
      Słoneczka Ci życzę :)

      Usuń
  11. Naprawdę miłe są te Twoje umilacze. Mi nastrój także poprawiają zakupy, ale zawsze mam dobry nastrój jak wymodzę coś własnoręcznie w domu.
    Pozdrowionka
    T.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne umilacze :)
    Lampioniki wyszły rewelacyjnie, ciastka niesamowicie pomysłowe, zwłaszcza że trend na sowy się wzmacnia, a zakupy ... no cóż, muszę się przyznać,że też działaja na mnie jak balsam :)
    pozdrawiam
    MZ

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam, kiedy ludzie, którzy tak wiele umieją, potrafią się tym podzielić z innymi. To między innymi dlatego tak chętnie wpadamy do Ciebie. Oprócz cudownych rzeczy, które tworzysz, dajesz nam inspiracje do tego, aby też spróbować. I właśnie jutro będą sówki. Pozdrawiam i dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do Ciebie też z przyjemnością zaglądam bo inspiracji tam niemało :)
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  14. Świetny pomysł z tymi lampionikami :)
    Kurczę tak banalnie proste wykonanie, a taki cudowny efekt! Jestem zachwycona :)))

    pozdrawiam,
    Mika <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale cudne umilacze, wszystkie trzy:) Lampionki super, odgapie jesli mozna;) Sowki takie slodkie..:) i na pewno pycha a zakupy wiadomo.. ( w moim przypadku zbieractwo wszelkiego rodzaju nieuleczalne, nie tylko butow i bizuterii ale tez przeroznych cudeniek do domu:) Wlasnie popijam goraca herbata z cytryna i sokiem z maliny- jeden z moich umilaczy na jesienne wieczory;) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zbieractwo to bardzo przyjemna choroba :)
      Myślę że autorka bloga I love this , po to te lampioniki pokazała żeby się inspirować :)
      Dziękuję
      Pozdrawiam

      Usuń
  16. Latarenki rzeczywiście urocze a sowy, sowy boskie!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zamiast lampek zaraz napalę w kominku, bo właśnie wróciłam i zimno w domu okropnie; zamiast ciasteczek zjem ciepła zupe jarzynową, bo jestem strasznie głodna, więc takie sliczne ciasteczka zjadłabym od razu wszystkie, co zdecydowanie popsułoby mi humor, a na zakupy może wieczorkiem wybiore się wirtualne- w necie jest tyle fajnych sklepów:)
    buziaki
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ty Maggie , nie poznałam przez te zmiany :)
      Buziaki

      Usuń
  18. świetny pomysł z latarenkami:-) chyba też skopiuje pomysł. a zamiast wycinania wzoru ręcznie pójdę na łatwiznę i wytnę wykrojnikiem :-) a i sówki chętnie upiekę któregoś dnia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba że jakiegoś renifera , no bo chyba nie serduszko wykrojnikiem ?! :)))
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  19. te lampioniki piękne - kopalnio pomysłów - z poprzedniego posta ta gwiazda i u mnie znalazła miejsce - może w następnym poście pokaże

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny wyczarowałaś klimat na ocieplenie wieczorów.Zakupy udane,bardzo podoba mi się taca.Życzę Ci Kasiu słoneczka i lepszej pogody

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne umilacze a sowie ciasteczka mnie urzekły cudowne:)Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Takie proste a jakie efektowne.Światło świec uwielbiam w każdej oprawie,u Ciebie szczególnie mi się podoba.
    Sówki nie do przebicia!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajne Te umilacze :)' sloiczki daja piekny nastroj a ciasteczka- sa cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nowy kaganek jest mega swietny, alez mi sie podoba. Przemiana sloikow rewelacyjna fajnie swietelko przebija.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trafiło mi się cacuszko :)
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  25. Śliczne lampioniki-takie proste a takie zmyślne :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne inspiracje - ciasteczka sówki to świetny pomysł, można je robić razem z dziećmi, frajda na całego:)
    Nowy kaganek wygląda zjawiskowo.
    Ja na chłodny jesienny wieczór proponuję kieliszeczek naleweczki z owoców tarniny lub malinówki;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Będę Kasiu monotematyczna- ludziki z żołędzi sklejane klejem na ciepło -lepione razem z Jasiem:))
    Sówki super, latarenki nastrojowe, kaganek super:)

    OdpowiedzUsuń
  28. O jacie jakie fajne te Twoje umilacze! wszystkie 3 są genialne i takie dla mnie w sam raz:) lampiony - wow, ciasteczka hehe uśmiałam się, bo są niesamowite, a zakupy to Ty wiesz, że lubię ;)
    ja stawiam na słodkości i tartę w tej chwili:)))
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  29. Super te Twoje umilacze ....sowy w towarzystwie świeć jak dla mnie bomba....Moim umilaczem teraz jest "niciana dziurka " którą sobie szykuję właśnie na długie jesienne wieczory.... Całuski , miłych snów....

    OdpowiedzUsuń
  30. Umiliłam sobie wieczór:)). Śliczności pokazujesz! No i cudny ten nowy kaganek:)
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przy Twoich sówkach uśmiech u mnie zagościł i trwa... A kaganki są piękne
    Pa, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  32. Wspaniałe te umilacze Kasiu !!
    Sówki - przeurocze i jak tu taką schrupać ;))))
    Pozdrawiam miłego wieczorku życząc :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepiękne i świeczniki za 0zl :-)) i kaganek i tu niesamowite sówki ciasteczka!!! Przepysznie wyglądają! :-) Jak zwykle miło mi tu było u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. podpisuje pod tym postem wszystkimi lapkami
    piekne swieczki!!!
    ja moze jestem psycho, ale starsznie relaksuje sie przy sprzataniu;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprzątanie ?! Mnie relaksuje jak jest posprzątane ale samo sprzątanie niekoniecznie :)

      Usuń
  35. Piekne te kaganki , "choruje " na takie moze kiedys trafi mi się jakiś ;)
    a Twoje umilacze cudne sa , sówki kochane aż zal jesć ;p
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  36. ale świetny ten umilacz nr 1 - chyba sobie skopiuje, bo te mgły mnie strasznie przygnębiają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziś jeszcze widziałam podobne lampiony w TKMaxie :-)

      Usuń
    2. No proszę ,to dla tych , którzy słoików w domu nie maja , hahaha :)
      Pozdrawiam i dziękuję

      Usuń
  37. Patrzac na miniaturke,myslalam ze widze kore brzozy:D
    bardzo fajny pomysl!!
    No a ciasteczka -na pewno pychotki:-)

    Cieplo pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Dzieki Twojemu wpisowi moja "dobra" gwiazdeczka na nowej tacy umila mi chwile jesienne :)

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja sobie upiekę sówki:)Bardzo mi potrzeba teraz jakiegoś umilacza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj , to koniecznie , trzeba sobie umilić troszkę życie :)
      Uściski

      Usuń
  40. Pomysł świetny, a szczególnie na te jesienne wieczory.Ogrzać się można przekąsić i jeszcze zrobić wypad
    na zakupy.Dlaczego więc nie kochać jesieni.Pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  41. Wspanialy pomysl na lampiony! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. Pomysł z lampionami ze słoików świetny ale Twoje ciasteczka sówki biją wszystko .Już od samego patrzenia robi się milej na duszy.

    OdpowiedzUsuń
  43. alez piekne te Twoje umilacze...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Kasiu, ten pomysł z papierem nutowym jest super. To wygląda tak oryginalnie. A sowie ciastka 'przekazuję' dalej przyjaciółce, która kocha sowy. Będzie zachwycona :) Moje umilacza? Po krótkiej chwili zastanowiania nie potrafię nic o nich napisać. Muszę nad tym popracować...

    OdpowiedzUsuń
  45. Och bardzo podobają mi się osłonki na świeczki z tymi nutami. Naprawdę wyglądają bardzo oryginalnie.
    moje ulubione umilacze to: muzyka, mam kilka takich płyt, kawa i dobra czekolada.

    OdpowiedzUsuń
  46. Wspaniały sposób na świeczniki, sówki wyglądają tak przepięknie że żal na myśl iż zostaną zjedzone.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  47. U mnie wieczorem w roli umilacza wystąpiły: świeczki, kubek herbaty z pomarańczą i goździkami, pled i oczywiście książka:)) Sówki zgapię przy najbliższej okazji:D

    OdpowiedzUsuń
  48. Jak zwykle od Twoich zdjęć i pomysłów nie sposób sie oderwać! Sowy mnie urzekły! U mnie też "sowowo" zapraszam :) coś jednak w sobie te stworzenia mają ... tajemnego ;)

    Pozdrawiam
    Syl

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetne te umilacze! Dodajesz otuchy w zimny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  50. jakie ciepelko bije z Twoich zdjec :) az chce sie przylozyc dlonie do zdjecia i ogrzac troche palce w ten zimny jesienny wieczor :)
    gratuluje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Twój komentarz to dla mnie prawdziwy umilacz :))) Dziękuję !

      Usuń
  51. wczorajszy wieczór umilałam umilaczem nr1...ale nie tak pieknym....świetny pomysł:))...a sówki???? rewelacja:)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  52. Odkryłam wczoraj wieczorem umilacze! To proste jak drut- oglądanie pięknych zdjęć. To prozaicznie prosta i odprężająca mnie czynności :) Złapałam się na tym, kiedy usiadłam wczoraj z laptopem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to zajęcie bardzo relaksujące :)
      Uściski

      Usuń
  53. Jestem u Ciebie pierwszy raz, fajny i ciekawy blog, ale te ciasteczka sowki sa najlepsze, po prostu BOSKIE;))).
    Pozdrawiam (tez z UK:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetne przepisy na poprawę humoru i warte wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  55. Bardzo mi się podobają te świeczniki i też chyba zrobię takie cuś. Zastanawia mnie czym przykleiłaś nuty do słoika?A sówki do schrupania:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Piekne umilacze a sowki pewnie swietnie smakowaly, wygladaja bardzo apetycznie :) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń